Kiedy ciąć róże?

Pewne prace ogrodnicze przypominają wyciąganie ubrań z szafy. Może nieco dziwne porównanie ale nie bezzasadne. Kiedyś ubierano się zgodnie z kalendarzem - w dzisiejszych czasach robimy to zgodnie z porą roku i panującą pogodą. Z ogrodem jest dokładnie tak samo. Istnieją pewne zalecenia w stylu: byliny należy siać w lutym a pomidory w marcu. To zupełnie jak stwierdzić, że zimą należy ubrać ciepły płaszcz. Ale kiedy dokładnie to zrobić by nie zagrzać się i nie marznąć? W tym wypadku sama przyroda powie nam kiedy należy się cieplej ubrać. W ogrodnictwie możemy polegać na tym samym - na obserwacji pogody i natury.

Ta zasada mocniej niż inne tyczy się cięcia róż. Wiemy, że większość róż należy przyciąć na wiosnę, jednak pogoda jest tak zmienna ostatnimi czasy, że nie sposób wskazać dnia czy nawet tygodnia kiedy należy to zrobić - jak podają poradniki dotyczące róż: w zależności od pogody w danym roku czas cięcia może różnić się nawet o 3 tygodnie. Możemy jednak polegać na innych roślinach, obserwując ich stan wegetacji - świetnie doradzą nam w tej kwestii - prawie tak samo jak termometr w sprawie ciepłej czapki. 

Dobrym wyznacznikiem terminu cięcia jest zakwitanie forsycji. Oprócz tego zwracamy uwagę na pąki, które powinny być nabrzmiałe a pogoda na tyle ustabilizowana, by nie groziły nam przymrozki. 

 kwitnąca forsycja

Teraz wypada powiedzieć jednak kilka słów na temat cięcia róż zimujących w donicach. Weźcie pod uwagę, że wasz balkon czy taras może mieć nieco inną temperaturę niż otoczenie. Sezon wegetacji może być u was przyspieszony lub opóźniony - mogliście go również nieco sami przyspieszyć zdejmując zbyt późno osłony. Dlatego szczególną uwagę należy zwrócić na stan waszych krzewów i temperaturę na waszym balkonie. Forsycja w moim otoczeniu jeszcze nie kwitnie - na razie zakwitły przebiśniegi i zazieleniły się niektóre krzewy, jednak moje róże trzeba będzie ciąć już w najbliższym tygodniu. Mieszkam na trzecim piętrze, balkon mam od strony południowej tak więc moje rośliny już nie widują przymrozków a ustawienie budynku i nagrzewanie się ścian podnosi temperaturę - niby balkon jest na zewnątrz ale czasami robi się z niego mała szklarnia (to ma też plusy świetnie udają się papryczki chili). Obecnie temperatura nie schodzi poniżej 1 stopnia a sięga 15 zaś róże ustawione są w miejscu osłoniętym od wiatru - tymczasem przy gruncie zdarzają się wciąż przymrozki i zimne marcowe powiewy - to wszystko trzeba wziąć pod uwagę. 

Moim zdaniem jednak lepiej nieco spóźnić się z cięciem niż nadto się pośpieszyć. A to z tego względu, że zbyt wczesne cięcie naraża krzew na urazy i choroby, zbyt późne jedynie opóźni rozwój krzewu i porę kwitnienia. Wówczas co, prawda róża może mieć problemy jesienią z "zaśnięciem" - nie mniej nie jest to aż tak dokuczliwe w naszym klimacie, gdzie jesień bywa długa i względnie ciepła.  

Tyle o tym kiedy ciąć - o tym jak ciąć napiszę w osobnej notce, ponieważ to rozległy i osobny temat. Ograniczę się i tak tylko do kwestii cięcia róż starych, ponieważ każda rasa róż ma swoje własne wymagania. Ale o tym już kiedy indziej.

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

wtorek, 10 marca 2015

Kiedy ciąć róże?

Pewne prace ogrodnicze przypominają wyciąganie ubrań z szafy. Może nieco dziwne porównanie ale nie bezzasadne. Kiedyś ubierano się zgodnie z kalendarzem - w dzisiejszych czasach robimy to zgodnie z porą roku i panującą pogodą. Z ogrodem jest dokładnie tak samo. Istnieją pewne zalecenia w stylu: byliny należy siać w lutym a pomidory w marcu. To zupełnie jak stwierdzić, że zimą należy ubrać ciepły płaszcz. Ale kiedy dokładnie to zrobić by nie zagrzać się i nie marznąć? W tym wypadku sama przyroda powie nam kiedy należy się cieplej ubrać. W ogrodnictwie możemy polegać na tym samym - na obserwacji pogody i natury.

Ta zasada mocniej niż inne tyczy się cięcia róż. Wiemy, że większość róż należy przyciąć na wiosnę, jednak pogoda jest tak zmienna ostatnimi czasy, że nie sposób wskazać dnia czy nawet tygodnia kiedy należy to zrobić - jak podają poradniki dotyczące róż: w zależności od pogody w danym roku czas cięcia może różnić się nawet o 3 tygodnie. Możemy jednak polegać na innych roślinach, obserwując ich stan wegetacji - świetnie doradzą nam w tej kwestii - prawie tak samo jak termometr w sprawie ciepłej czapki. 

Dobrym wyznacznikiem terminu cięcia jest zakwitanie forsycji. Oprócz tego zwracamy uwagę na pąki, które powinny być nabrzmiałe a pogoda na tyle ustabilizowana, by nie groziły nam przymrozki. 

 kwitnąca forsycja

Teraz wypada powiedzieć jednak kilka słów na temat cięcia róż zimujących w donicach. Weźcie pod uwagę, że wasz balkon czy taras może mieć nieco inną temperaturę niż otoczenie. Sezon wegetacji może być u was przyspieszony lub opóźniony - mogliście go również nieco sami przyspieszyć zdejmując zbyt późno osłony. Dlatego szczególną uwagę należy zwrócić na stan waszych krzewów i temperaturę na waszym balkonie. Forsycja w moim otoczeniu jeszcze nie kwitnie - na razie zakwitły przebiśniegi i zazieleniły się niektóre krzewy, jednak moje róże trzeba będzie ciąć już w najbliższym tygodniu. Mieszkam na trzecim piętrze, balkon mam od strony południowej tak więc moje rośliny już nie widują przymrozków a ustawienie budynku i nagrzewanie się ścian podnosi temperaturę - niby balkon jest na zewnątrz ale czasami robi się z niego mała szklarnia (to ma też plusy świetnie udają się papryczki chili). Obecnie temperatura nie schodzi poniżej 1 stopnia a sięga 15 zaś róże ustawione są w miejscu osłoniętym od wiatru - tymczasem przy gruncie zdarzają się wciąż przymrozki i zimne marcowe powiewy - to wszystko trzeba wziąć pod uwagę. 

Moim zdaniem jednak lepiej nieco spóźnić się z cięciem niż nadto się pośpieszyć. A to z tego względu, że zbyt wczesne cięcie naraża krzew na urazy i choroby, zbyt późne jedynie opóźni rozwój krzewu i porę kwitnienia. Wówczas co, prawda róża może mieć problemy jesienią z "zaśnięciem" - nie mniej nie jest to aż tak dokuczliwe w naszym klimacie, gdzie jesień bywa długa i względnie ciepła.  

Tyle o tym kiedy ciąć - o tym jak ciąć napiszę w osobnej notce, ponieważ to rozległy i osobny temat. Ograniczę się i tak tylko do kwestii cięcia róż starych, ponieważ każda rasa róż ma swoje własne wymagania. Ale o tym już kiedy indziej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Stare posty

Wszystkie prawa zastrzeżone.

Zdjęcia bez wskazanego źródła są na licencji public domain.

Zezwalam na korzystanie ze zdjęć, których jestem właścicielką do użytku niekomercyjnego, szczególnie zaś w celu propagowania wiedzy o różach i ich hodowli.
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Back
to top