Rose de Meaux - mała prowansalska róża z wielką historią

Nie jest tajemnicą, że na balkonie miejsce na róże raczej szybko się kończy. Szczególnie jeśli ktoś, tak jak ja, nie jest w stanie zadowolić się dwoma pięknymi krzewami ale jest na etapie ciągłego kombinowania i w razie konieczności ma możliwość zrobienia sobie miejsca poprzez zawiezienie jakiejś róży na wieś.

Po przeprowadzce przy której straciłam sporo róż postanowiłam odtworzyć moją mała kolekcję w innej nieco formie. Pozbyłam się Rose de Resht, która kiepsko u mnie rosła, zakupiłam dwie angielki, Souvenir de la Malmaison, do tego miała dojść jeszcze Gloire de Dijon i miał być koniec. Miał ale nie będzie, bo zobaczyłam Rose de Meaux. 


To róża miniaturowa, raczej drobna i wcale nie musiałam się długo namyślać co do niej. W długi weekend, gdzie większość normalnych ludzi będzie się prażyło na słońcu i grillowało, ja wybieram się do szkółki Adama Choduna po Rose de Meaux i  Gloire de Dijon.


Niezwykle rzadko zdarza mi się zdecydować na różę, która kwitnie raz w sezonie. Wolę takie, które powtarzają kwitnienie. Postanowiłam jednak zrobić wyjątek. Te drobne kwiaty  i niewielkie rozmiary są bardzo dużą zaletą Rose de Meaux. Co tu dużo kryć, wyglądają one po prostu słodko! O tej róży raczej mało się mówi i pisze. Nie chcę wypowiadać się teraz czy słusznie czy nie, niemniej jej historia jest bardzo ciekawa. 

                            źródło zdjęcia: https://pl.pinterest.com/pin/546061523540510461/

To bardzo stara róża stulistna wyhodowana przed 1659 rokiem. Posiadał ją w swoich ogrodach biskup Meaux Dominique Séguier (obejmował on biskupstwo Meaux w latach 1637-1659), który być może był jej twórcą. Jak podaje jednak HMF nie ma to bezpośrednich dowodów. Badania genetyczne przeprowadzone na tej róży wskazały na jej bliskie pokrewieństwo z Red Damask Rose czyli z czerwoną różą rodu Lancasterów, gallica officinalis. 

Mała róża zdobyła sobie dużą popularność we Francji, gdzie ze względu na jej rozmiar sprzedawano ją jako... roślinę doniczkową! Powiedzcie, czy jest coś odpowiedniejszego na balkon? 

Podstawowa nazwa tej róży pochodzi oczywiście od regionu ale ilość wszystkich jej imion jest iście imponująca. Nazywana jest na przykład Alpine Pompon, być ze względu na swoją porządną mrozoodporność wynoszącą -32 stopnie. Inne nazwy to Pompon de Mai, Petite Rose de Mai (w niektórych regionach zakwita już w maju), Pulchella, Common Pompon, Rosier de Champange, Pygmy Pompon a także co ciekawe Djion Pompon, Dijonensis, Rosier de Dijon. Powinna się więc z  Gloire de Dijon przynajmniej pod względem nazwy dogadywać ;-) Niemniej ilość określeń tej róży pokazuje jak bardzo musiała być kiedyś popularna. Zachowało się zresztą wiele pięknych rycin z jej przedstawieniem. 




Swoją drogą myślę, że to najwyższy czas sprawić sobie różę stulistną. To chyba pierwsza rasa róż historycznych, która była posadzona u nas na wsi i za jej ich sprawą zaczęłam dopiero sprowadzać kolejne. Mają wspaniały, cytrusowy zapach, są zdrowe, nie sprawiają problemów, bardzo obficie kwitną. Co ciekawe kiedyś chciałam posadzić w donicy inną różę prowansalską Petite de Hollande ale jakoś po drodze miłość do niej mi przeszła. Być może w moim sercu musiało powstać miejsce dla nieco zapomnianej Rose de Meaux. 

Na koniec jeszcze mały update. Jestem przed wspaniałą podróżą, która szykuje się na długi weekend. Nie dość, że tak jak pisałam zamierzam odwiedzić Rosarium Adama Choduna to jeszcze jadę na wieś, kiedy już będzie kwitła większość naszych róż. Mam nadzieję, że przywiozę sporo pięknych zdjęć. 

A kto może się wybrać w pobliże Nowego Dworu Mazowieckiego i nie ma jeszcze planów na ten weekend to informuję, że RosaPalnt urządza "Różany Weekend" - będzie można zwiedzać szkółkę róż oraz spróbować różanych przetworów. Wydarzenie znajdziecie pod tym linkiem."https://www.facebook.com/events/974938859275593/?acontext=%7B%22action_history%22%3A%22null%22%7D

CONVERSATION

1 komentarze:

  1. Intrygująca:) Szukam właśnie do mojego ogrodu róży stulistnej. Waham się jeszcze, którą wybrać. Tę odmianę na pewno wezmę pod uwagę. DZIĘKI:)

    OdpowiedzUsuń

sobota, 10 czerwca 2017

Rose de Meaux - mała prowansalska róża z wielką historią

Nie jest tajemnicą, że na balkonie miejsce na róże raczej szybko się kończy. Szczególnie jeśli ktoś, tak jak ja, nie jest w stanie zadowolić się dwoma pięknymi krzewami ale jest na etapie ciągłego kombinowania i w razie konieczności ma możliwość zrobienia sobie miejsca poprzez zawiezienie jakiejś róży na wieś.

Po przeprowadzce przy której straciłam sporo róż postanowiłam odtworzyć moją mała kolekcję w innej nieco formie. Pozbyłam się Rose de Resht, która kiepsko u mnie rosła, zakupiłam dwie angielki, Souvenir de la Malmaison, do tego miała dojść jeszcze Gloire de Dijon i miał być koniec. Miał ale nie będzie, bo zobaczyłam Rose de Meaux. 


To róża miniaturowa, raczej drobna i wcale nie musiałam się długo namyślać co do niej. W długi weekend, gdzie większość normalnych ludzi będzie się prażyło na słońcu i grillowało, ja wybieram się do szkółki Adama Choduna po Rose de Meaux i  Gloire de Dijon.


Niezwykle rzadko zdarza mi się zdecydować na różę, która kwitnie raz w sezonie. Wolę takie, które powtarzają kwitnienie. Postanowiłam jednak zrobić wyjątek. Te drobne kwiaty  i niewielkie rozmiary są bardzo dużą zaletą Rose de Meaux. Co tu dużo kryć, wyglądają one po prostu słodko! O tej róży raczej mało się mówi i pisze. Nie chcę wypowiadać się teraz czy słusznie czy nie, niemniej jej historia jest bardzo ciekawa. 

                            źródło zdjęcia: https://pl.pinterest.com/pin/546061523540510461/

To bardzo stara róża stulistna wyhodowana przed 1659 rokiem. Posiadał ją w swoich ogrodach biskup Meaux Dominique Séguier (obejmował on biskupstwo Meaux w latach 1637-1659), który być może był jej twórcą. Jak podaje jednak HMF nie ma to bezpośrednich dowodów. Badania genetyczne przeprowadzone na tej róży wskazały na jej bliskie pokrewieństwo z Red Damask Rose czyli z czerwoną różą rodu Lancasterów, gallica officinalis. 

Mała róża zdobyła sobie dużą popularność we Francji, gdzie ze względu na jej rozmiar sprzedawano ją jako... roślinę doniczkową! Powiedzcie, czy jest coś odpowiedniejszego na balkon? 

Podstawowa nazwa tej róży pochodzi oczywiście od regionu ale ilość wszystkich jej imion jest iście imponująca. Nazywana jest na przykład Alpine Pompon, być ze względu na swoją porządną mrozoodporność wynoszącą -32 stopnie. Inne nazwy to Pompon de Mai, Petite Rose de Mai (w niektórych regionach zakwita już w maju), Pulchella, Common Pompon, Rosier de Champange, Pygmy Pompon a także co ciekawe Djion Pompon, Dijonensis, Rosier de Dijon. Powinna się więc z  Gloire de Dijon przynajmniej pod względem nazwy dogadywać ;-) Niemniej ilość określeń tej róży pokazuje jak bardzo musiała być kiedyś popularna. Zachowało się zresztą wiele pięknych rycin z jej przedstawieniem. 




Swoją drogą myślę, że to najwyższy czas sprawić sobie różę stulistną. To chyba pierwsza rasa róż historycznych, która była posadzona u nas na wsi i za jej ich sprawą zaczęłam dopiero sprowadzać kolejne. Mają wspaniały, cytrusowy zapach, są zdrowe, nie sprawiają problemów, bardzo obficie kwitną. Co ciekawe kiedyś chciałam posadzić w donicy inną różę prowansalską Petite de Hollande ale jakoś po drodze miłość do niej mi przeszła. Być może w moim sercu musiało powstać miejsce dla nieco zapomnianej Rose de Meaux. 

Na koniec jeszcze mały update. Jestem przed wspaniałą podróżą, która szykuje się na długi weekend. Nie dość, że tak jak pisałam zamierzam odwiedzić Rosarium Adama Choduna to jeszcze jadę na wieś, kiedy już będzie kwitła większość naszych róż. Mam nadzieję, że przywiozę sporo pięknych zdjęć. 

A kto może się wybrać w pobliże Nowego Dworu Mazowieckiego i nie ma jeszcze planów na ten weekend to informuję, że RosaPalnt urządza "Różany Weekend" - będzie można zwiedzać szkółkę róż oraz spróbować różanych przetworów. Wydarzenie znajdziecie pod tym linkiem."https://www.facebook.com/events/974938859275593/?acontext=%7B%22action_history%22%3A%22null%22%7D

1 komentarz:

  1. Intrygująca:) Szukam właśnie do mojego ogrodu róży stulistnej. Waham się jeszcze, którą wybrać. Tę odmianę na pewno wezmę pod uwagę. DZIĘKI:)

    OdpowiedzUsuń

Stare posty

Wszystkie prawa zastrzeżone.

Zdjęcia bez wskazanego źródła są na licencji public domain.

Zezwalam na korzystanie ze zdjęć, których jestem właścicielką do użytku niekomercyjnego, szczególnie zaś w celu propagowania wiedzy o różach i ich hodowli.
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Back
to top