Róża na parapet - hybrid hulthemia persica

Parapet, od strony południowej lub południowo-zachodniej, to jedno z najgorszych miejsc dla róż, szczególnie jeśli dodatkowo jest obity blachą. Większość krzewów po prostu się na nim przegrzewa i pada od upału. Nic dziwnego: szyba, ściany budynku, blacha. Jest jak w piekarniku. Straciłam w ten sposób kilka róż, które w innych warunkach radziłby sobie pewnie dużo lepiej. Ale w tym roku (odpukać w niemalowane) chyba wreszcie udało mi się znaleźć coś odpowiedniego. Falę upałów mam już za sobą a Eyes for You kwitnie bez zarzutu. 





Nie był to mój wybór "number one". Nie ciągnie mnie do róż w takim stylu, wolę te o pełnych i obfitych kwiatach. Teraz jednak, gdy już rozkwitła, muszę przyznać, że jest piękna. Kupiłam ją trochę na chłopski rozum. Eyes for You jest klasyfikowana jako floribunda lub hybrid hulthemia persica. Hulthemia persica to krewniak róży występujący naturalnie w naprawdę ciężkich warunkach. Widziałam ją na zdjęciach rosnącą praktycznie na pustyni. Skoro mieszańce mają ich geny stwierdziłam, że powinny dać sobie radę i na rozgrzanym parapecie. Później doczytałam, że mieszańce wcale aż tak dobrze nie znoszą tego upału a przynajmniej nie wszystkie, ale i tak było po fakcie. Na szczęście ta konkretna odmiana nieźle toleruje upał. Starałam się wybrać najlepszą odmianę z dostępnych hulthemi, za razem pachnącą, silną, odporną i dobrą dla pszczół, do tego medalistkę. Padło właśnie na Eyes for You - odmianę z 2004 roku, wprowadzoną na rynek w 2009.




Póki co nie siada na niej mszyca ani żaden inny robak a mszyc mam sporo (dziwny rok, zero przędziorka i pełno mszycy, jak nigdy!). Jak na różę w pojemniku kwitnie obficie. Kwiaty ma duże, na pół mojej dłoni. Zamyka je na noc, co jest u róż chyba dość rzadkie. Odpowiadają pewnie za to geny hulthemi persica. Nie jest duża, dorasta do jakiś 1,4 metra, w donicy będzie miała pewnie mniej, ponoć w naszych warunkach tak naprawdę rośnie do metra, za to ładnie się krzewi na boki. Nawet jeśli przysłoni trochę okno, to zapewni tylko niewielki cień. Ślicznie się przebarwia. Na początku jest bladziutka, różowa z ciemnym oczkiem a z czasem idzie w fiolet i liliowe odcienie. Pięknie pachnie. Nie mocno, ale na tyle intensywnie, żeby stojąc przy krzewach bez problemu wyczuć zapach. Czasami wiatr zawieje ten aromat do domu. Jak na mój gust pachnie niczym stare róże pomieszane ze słodyczami. Trochę jak landrynki obok bukietu. Jednym słowem jest urzekająca. Powtarza kwitnienie, zobaczymy jak obficie.





Posadziłam ją z karmnikiem ościstym i muszę przyznać, że świetnie się dopełniają. Oprócz karmnika rośnie razem z bratkami lub stokrotkami. Podlewam średnio co dwa dni, żeby jej nie przesuszyć i nawożę tak jak inne róże dwa razy w sezonie moją ulubioną mieszanką, w której skład wchodzi obornik owczy, zakwaszacz z nawozem i  granulowana odżywka dla róż. Jeśli zimować będzie tak jak znosi upały to wróżę mojemu parapetowi udaną przyszłość ;)



CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

piątek, 7 czerwca 2019

Róża na parapet - hybrid hulthemia persica

Parapet, od strony południowej lub południowo-zachodniej, to jedno z najgorszych miejsc dla róż, szczególnie jeśli dodatkowo jest obity blachą. Większość krzewów po prostu się na nim przegrzewa i pada od upału. Nic dziwnego: szyba, ściany budynku, blacha. Jest jak w piekarniku. Straciłam w ten sposób kilka róż, które w innych warunkach radziłby sobie pewnie dużo lepiej. Ale w tym roku (odpukać w niemalowane) chyba wreszcie udało mi się znaleźć coś odpowiedniego. Falę upałów mam już za sobą a Eyes for You kwitnie bez zarzutu. 





Nie był to mój wybór "number one". Nie ciągnie mnie do róż w takim stylu, wolę te o pełnych i obfitych kwiatach. Teraz jednak, gdy już rozkwitła, muszę przyznać, że jest piękna. Kupiłam ją trochę na chłopski rozum. Eyes for You jest klasyfikowana jako floribunda lub hybrid hulthemia persica. Hulthemia persica to krewniak róży występujący naturalnie w naprawdę ciężkich warunkach. Widziałam ją na zdjęciach rosnącą praktycznie na pustyni. Skoro mieszańce mają ich geny stwierdziłam, że powinny dać sobie radę i na rozgrzanym parapecie. Później doczytałam, że mieszańce wcale aż tak dobrze nie znoszą tego upału a przynajmniej nie wszystkie, ale i tak było po fakcie. Na szczęście ta konkretna odmiana nieźle toleruje upał. Starałam się wybrać najlepszą odmianę z dostępnych hulthemi, za razem pachnącą, silną, odporną i dobrą dla pszczół, do tego medalistkę. Padło właśnie na Eyes for You - odmianę z 2004 roku, wprowadzoną na rynek w 2009.




Póki co nie siada na niej mszyca ani żaden inny robak a mszyc mam sporo (dziwny rok, zero przędziorka i pełno mszycy, jak nigdy!). Jak na różę w pojemniku kwitnie obficie. Kwiaty ma duże, na pół mojej dłoni. Zamyka je na noc, co jest u róż chyba dość rzadkie. Odpowiadają pewnie za to geny hulthemi persica. Nie jest duża, dorasta do jakiś 1,4 metra, w donicy będzie miała pewnie mniej, ponoć w naszych warunkach tak naprawdę rośnie do metra, za to ładnie się krzewi na boki. Nawet jeśli przysłoni trochę okno, to zapewni tylko niewielki cień. Ślicznie się przebarwia. Na początku jest bladziutka, różowa z ciemnym oczkiem a z czasem idzie w fiolet i liliowe odcienie. Pięknie pachnie. Nie mocno, ale na tyle intensywnie, żeby stojąc przy krzewach bez problemu wyczuć zapach. Czasami wiatr zawieje ten aromat do domu. Jak na mój gust pachnie niczym stare róże pomieszane ze słodyczami. Trochę jak landrynki obok bukietu. Jednym słowem jest urzekająca. Powtarza kwitnienie, zobaczymy jak obficie.





Posadziłam ją z karmnikiem ościstym i muszę przyznać, że świetnie się dopełniają. Oprócz karmnika rośnie razem z bratkami lub stokrotkami. Podlewam średnio co dwa dni, żeby jej nie przesuszyć i nawożę tak jak inne róże dwa razy w sezonie moją ulubioną mieszanką, w której skład wchodzi obornik owczy, zakwaszacz z nawozem i  granulowana odżywka dla róż. Jeśli zimować będzie tak jak znosi upały to wróżę mojemu parapetowi udaną przyszłość ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Stare posty

Wszystkie prawa zastrzeżone.

Zdjęcia bez wskazanego źródła są na licencji public domain.

Zezwalam na korzystanie ze zdjęć, których jestem właścicielką do użytku niekomercyjnego, szczególnie zaś w celu propagowania wiedzy o różach i ich hodowli.
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Back
to top