featured Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mini szklarnia na balkon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mini szklarnia na balkon. Pokaż wszystkie posty

Mini szklarnia na balkonie - uprawa roślin

Mini szklarnia na balkon - czy warto?

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mini szklarnia na balkon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mini szklarnia na balkon. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 maja 2015

Mini szklarnia na balkonie - uprawa roślin

Jakiś czas temu obiecałam opisać jak regał cieplarniany sprawuje się przy uprawie roślin i na ile okazał się przydatny w moim warzywniaku.

Powiem szczerze, że nie mam chyba na co zbytnio narzekać. Mini szklarnia plus południowo-zachodni balkon tworzą bardzo zgraną parę. Jest 9 maja a w mojej mini szklarni znajdują się już pomidory koktajlowe oraz papryczki chili. Po sprawdzeniu pogody i upewnieniu się, że będzie stabilna postanowiłam nie czekać do zimnych ogrodników z przenosinami. Póki co roślinki nie przemarzły, nie doznały szoku termicznego, czują się nad wyraz dobrze. Pomidorki trafiły zresztą do mini szklarni już dobre dwa tygodnie temu. 


Mini szklarnia jest wyjściem dla leniwych. Tym razem wyjątkowo nie hartowałam swoich roślinek i nie zauważyłam żadnych efektów ubocznych. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, gdyż temperatura w regale cieplarnianym potrafi być wyższa niż ta w mieszkaniu. Mini szklarnia jest dodatkowo nagrzewana przez oszkloną część balkonu i ściany budynku. Z zatrzymaniem ciepła na noc nie ma większego problemu - wystarczy zamknąć mini szklarnię - dzięki temu nie grożą nam nadmierne wahania temperatury.

Ale nie jest tak idyllicznie jak mogłoby się wydawać. Szklarnia potrafi bardzo mocno się nagrzać, do tego wilgotna ziemia, oddychanie roślin i mamy wręcz warunki tropikalne. Raz w wyjątkowo ciepły dzień zapomniałam otworzyć mini szklarnię przed wyjściem do pracy i mimo, że zostawiam ją zawsze nieco uchyloną od dołu, prawie ugotowałam bazylię! Część młodych, słabszych osobników bazylii niestety tego nie przetrwała (co ciekawe na pomidorach nie wywarło to większego wrażenia). Trzeba więc zawsze pamiętać o wietrzeniu mini szklarni i otwieraniu jej w ciepłe, słoneczne dni. Latem prawdopodobnie w ogóle nie będę jej zamykać. 



Mini szklarnia najbardziej nagrzewa się od góry więc na najwyższą półkę warto wstawić najbardziej ciepłolubne rośliny. Jest też na niej najwięcej miejsca. Półka numer dwa jest moim zdaniem nieco za niska - na szczęście moje pomidory to odmiany zwisające. Mini szklarnia jest dostępna w różnych rozmiarach i ze zmienną ilością półek. Jeśli planujecie sadzić rośliny znacznych rozmiarów pomyślcie raczej o największej mini szklarni ale 3 półkowej, inaczej może zabraknąć wam miejsca. Nie będzie to problemem jeśli sadzicie głównie sałaty, cebule, poziomki czy marchewki. Ostatnia półka najbliżej gruntu nagrzewa się najmniej ze wszystkich - posadziłam tam rzodkiewki i sałatę. 

W moim wypadku kłopotliwy może być również dostęp światła do mini szklarni. Im niżej tym bardziej cieniście. Wynika to jednak z ustawienia regału na moim balkonie i wcale nie znaczy, że będziecie mieć ten sam problem. Dodatkowo zawsze można dobrać gatunki tak, by te z najwyższym zapotrzebowaniem na światło dostały górną półkę - warzywa czy zioła lubiące niewielki cień umieszczamy wówczas niżej i dzięki temu uzyskujemy optymalne warunki dla wszystkich donic.

Generalnie zakup regału cieplarnianego wychodzi na plus. Ułatwia hodowle i przyspiesza rozwój roślin. W warunkach balkonowych pomaga utrzymać porządek i zaoszczędza miejsce. Jedyne niebezpieczeństwo to nadmierne przegrzanie, należy więc pilnować by w ciepłe dni mini szklarnia była otwarta. 

piątek, 3 kwietnia 2015

Mini szklarnia na balkon - czy warto?

Na mini szklarnię namówiła mnie jakiś czas temu znajoma z pracy. Powiedzmy szczerze, nie musiała namawiać mnie zbyt uporczywie. Już od dawna chciałam umieścić na balkonie szafkę w której mógłby się znajdować warzywniak i w ten sposób wprowadzić w całość trochę ładu a także zaoszczędzić nieco miejsca. Mini szklarnia wydała mi się jednak dużo lepszym i praktyczniejszym pomysłem. Okazało się również, że balkonowa szklarnia była niewiele droższa od upatrzonego wcześniej regału piwniczego - a przecież posiadała więcej miejsca plus okrycie z PCV. 

Zakupiłam więc średniej wielkości regał cieplarniany na allegro. Dostarczono mi go we wtorek. Mimo niesprzyjającej pogody postanowiłam od razu przetestować zakup. Konstrukcja okazała się lekka i bardzo prosta do złożenia - zapewniam, że poradzi sobie z tym każda, nawet najbardziej filigranowa osóbka. 



Po złożeniu regału spotkało mnie pierwsze rozczarowanie, będące jednakże wyłącznie moją winą. Źle wymierzyłam miejsce przeznaczone pod mini szklarnię. Zabrakło kilku centymetrów. Na szczęście okazało się, że folię z PCV da się obrócić tak by wejście znajdowało się na węższym boku regału. Wyszła trochę prowizorka ale trzyma się nad wyraz dobrze. 

Po przemeblowaniu na balkonie postanowiłam zrobić mały test. Wstawiłam do środka szklarni donicę ze śnieżnikami, by szybciej się rozwinęły i dołożyłam kilka sadzonek, na których nie przeprowadziłam hartowania. Niektóre sieweki wyrosły mi w nadmiarze, mogłam więc je poświęcić bez większego lęku. 

Szybko okazało się, że Matka Natura postanowiła pomóc mi w teście doprowadzając warunki klimatyczne do ekstremum. Gdy wystawiałam mini szklarnie na balkon nieco padało i wiało ale nie sądziłam, że pogoda popsuje się aż tak. Po jakimś czasie, zrobiło się groźnie i zaczęłam bardzo żałować swojego pośpiechu. Jedyne co mogłam zaradzić to obciążyć mini szklarnię cegłą. W trakcie nocy wiało tak, że bałam się o szyby. Wygięło mi antenę telewizyjną. Ponoć porywy wiatru dochodziły do 100 km na godzinę. O donice się nie bałam, ponieważ były dość dobrze dociążone ale oczyma wyobraźni widziałam jak folia z PCV zrywa się, unosi w górę i leci hen, daleko w świat. Sama konstrukcja szklarni też była bardzo lekka i miałam obawy czy nie rozpadnie się w tak niesprzyjających warunkach.



Tymczasem mini szklarnia nawet nie drgnęła. Ba... Okrycie z PCV również pozostało niewzruszone, nie zerwał się ani jeden sznurek mocujący. Pod względem wytrzymałości mini szklarnia przeszła test pozytywnie. 

A sadzonki? Wszak temperatura spadła do 1 stopnia, czego również nie przewidziałam. O dziwo zmiana miejsca jakby wcale nie wywarła na nich wrażenia - z pewnością nie przemarzły (chociaż nie były to również gatunki ciepłolubne, jedynie niehartowane). Jeśli chodzi więc o pierwsze odczucia, to jestem bardzo zadowolona z zakupu. Mini szklarnia jest przestronna, trwała i dobrze ochrania rośliny.

O tym jak mini szklarnia sprawuje się przy uprawie warzyw i ziół możecie przeczytać w kolejnej notce: Mini szklarnia na balkonie - uprawa roślin

Stare posty

Wszystkie prawa zastrzeżone.

Zdjęcia bez wskazanego źródła są na licencji public domain.

KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI DO PRODUKTÓW I SKLEPÓW BĘDĄ TRAKTOWANE JAKO SPAM.
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Back
to top